Jakie role grasz?

 

W poprzedniej części -” ŻYCIE JEST JAK FILM?” – pisałam, że często gramy w swoim życiu role zapominając o tym, kim naprawdę jesteśmy. Scena goni scenę i zawiera w sobie ogromne ilości ujęć przefiltrowanych przez wzorce.

[break]

Żeby sobie uświadomić „gry” i role – podałam w 1 części rodzaje filmów, w jakich uczestniczymy.

Był to film:

– dramat

– romantyczny

– familijny

– akcji

– fantasy

– oświatowy

– horror

– komedia

– religijny

– sensacyjny

 

Ta przymiarka i czasem przewrotna interpretacja może być krokiem do zastanowienia nad własnym życiowym „filmem”, w którym codziennie uczestniczymy. Być może stanie się punktem zwrotnym do zadawania sobie przydatnych pytań odnośnie sytuacji, w której obecnie jesteśmy, by podjąć się nowych kroków w życiu.

 

Uświadomienie sobie miejsca, w którym jesteśmy daje najlepsze wskazówki do wprowadzenia potrzebnych nam w życiu zmian.

 

Każdy łączy pewnie kilka różnych kategorii filmów na raz i proponuje zabawić się teraz i rozpatrzyć u siebie kategorie własnych filmów.

Pamiętaj, by traktować te informacje z dystansem jednocześnie wyciągając własne wnioski odnośnie tego, co dzieje sie teraz w Twoim życiu.

 

Oto dalszy podział filmów i moja ich interpretacja.

Psychologiczny – w powietrzu wisi niepokój, lęk a w życiu są tylko problemy, nad którymi trzeba pracować lub je leczyć. Życie jest skomplikowane i musi być jakiś pacjent, psychiatra czy terapeuta. Terapia trwa latami. Ciągłe życie w niepokoju i toksycznych relacjach. Nie umiemy sobie w życiu radzić sami. Coś jest z nami „nie tak” (albo z tymi, z którymi żyjemy). Inni są zagrożeniem dla mnie a ja muszę z nimi żyć. Jestem bezsilny, boje się powiedzieć, co naprawdę czuję. Przemoc psychiczna, która bywa boleśniejsza od fizycznej – tak głęboko rani. Brak zrozumienia i wsparcia.

Albo uświadomienie sobie że toksyczność istnieje ale życie może być inne, możemy to zmienić. Nauczyć się nowych umiejętności i sposobu myślenia a to stanie się inspiracją do wyjścia z „zaklętego kręgu” i przerwania toksycznych relacji. Szukanie fachowej pomocy i uwolnienie się od przemocy psychicznej.

 

Katastroficzny – tragedia i katastrofa. Nie ma sensu żyć czy wychodzić z domu. Nie ma wyjścia z żadnej sytuacji. Wieczne zagrożenie życia. Wszystko zawsze źle się kończy. Permanentny strach przed śmiercią. Nie da się w ogóle normalnie funkcjonować. Wszystko jest przerażeniem. Nic nie ma sensu, bo i tak zaraz zginiemy. Nie ma szans na spełnienie pragnień, bo czeka nas katastrofa.

 

Wojenny – walka nigdy się nie kończy. Żeby przeżyć trzeba walczyć i walczyć – żeby wygrać z „wrogiem”. Cały czas postawa agresywna, wojna o wszystko. Musi być jakiś wróg, z którym się walczy ( albo ktoś z zewnątrz lub wróg wewnętrzny) . „Wygrany” i „przegrany” świadczą o posiadanej „racji”. Wojny w małżeństwie, rodzinie, pracy, itp. Nigdy nie ma pokoju – bo wtedy „nic się nie dzieje” i jest za nudno. Wywoływanie konfliktów z lęku przed tym, że nie ma z kim walczyć. Najmniejsza „pierdoła” może być zapalnikiem do „wybuchu”. Nie ma życia, jak nie ma walki o przetrwanie.

 

Historyczny – ciągłe życie przeszłością – czyli tym, co było i już tego nie ma. Wracanie do czasów młodości po to, by ponarzekać na chwilę obecną w stylu: O! Kiedyś to były czasy, nie to, co teraz…”, „Pamiętam w 1972 albo w 2001 …”, „Jakbym wyszła za Heńka, to… „. Brak radości z dnia dzisiejszego. Nie da się żyć z taką osobą codziennymi radościami, ponieważ ona nie widzi nic szczęśliwego w tu i teraz. Ona nie chce tu być, gdyż ma cały czas wewnętrzne rozdarcia.

Albo korzystanie z doświadczeń z przeszłości, by lepiej żyć teraz i uczyć się na własnych błędach.

 

Niemy – taki „czeski film, nikt nic nie wie” a wszyscy muszą jakoś ze sobą przetrwać. Brak komunikacji a jeśli już się rozmawia, to są to dwa monologi zamiast dialogu. Niedomówienia, „ciche dni”, więc i dużo nieporozumień, posądzeń i ocen według własnego „widzi mi się”. Brak bliskości i życie w przeświadczeniu bycia ciągle nie rozumianym. Syndrom niespełnienia i ofiary. Nawet nie ma sensu ust otworzyć, „bo i tak nikt mnie nie zrozumie”. Wegetacja zamiast życia.

 

Kryminalny – jest osobnik „dobry” i „zły” oraz proces szukania przestępcy czy winnego. Kat, ofiara i śledztwo. Osąd.Wydarzają się rzeczy, które nie mogą ujrzeć światła dziennego. Tajemnice rodzinne (tzw. „trupy w szafie”) i zawiłości w relacjach. Pod płaszczykiem „dobrej miny do złej gry” dzieje się coś, co nie ma prawa zobaczyć nikt inny, bo pójdzie opinia w środowisko i wtedy „wszystko się wyda”. Chęć ukarania i obnażenia. Mordowane są emocje a chęć ukarania „winnego” ma wiele twarzy.

Albo zdemaskowanie oszustw i szukanie sprawiedliwości.

 

Przygodowy – życie ma więcej do zaoferowania niż nam się wydaje i we wszystkim można znaleźć coś wyjątkowego, poznawać nieznane. Nie ważne, ile masz w kieszeni pieniędzy – przygody są za darmo a to, co zobaczyłeś i przeżyłeś – tego ci nikt nie zabierze. To Twoje. Jest z Tobą na całe życie. Umiejętność cieszenia się tym, co jest teraz, bez względu na wysokość dochodu.

 

Erotyczny – gry partnerskie i ciągłe powierzchowne flirty. Zabawa czyimś kosztem. Relacje i gierki bez głębszego zaangażowania. Igraszki i „zaliczanie” kolejnych partnerów/partnerek, bycia na pokaz. Aby było tylko o czym opowiadać kolegom czy koleżankom (czasem gawędziarze erotyczni).

Albo spełnione życie seksualne i wspaniały związek pełen zaangażowania emocjonalnego. Duma z posiadania wspaniałego partnera.

 

Obyczajowy – czyli zwykłe „flaki z olejem” , żadnych pasji czy wykwintnych marzeń. Marazm przeciętności. Nudne sceny rodzajowe i ludzie bez wyrazu. Jest, bo jest. „Jak się nie ma, co się lubi, to musi się lubić to, co jest” bez chęci wprowadzenia jakichkolwiek zmian na lepsze. Po co się wysilać i tak to nic nie da. Powolna rezygnacja z realizacji celów życiowych (nawet nie szuka się takich osobistych celów i marzeń) czy zmiany tego stanu. Żyje się, jak reszta, jak inni nieudacznicy.

Albo prostota życia codziennego i naturalna radość z tego, co się ma.

 

Dla dzieci – zaczyna się strasznie, gdy niektórzy dorośli wolą żyć jak małe dzieci i chcą się tylko „bawić” w oczekiwaniu, że się nimi ktoś zaopiekuje. Ucieczka od brania odpowiedzialności za własne życie. Myślenie, że jakoś będzie ( jakoś to co innego niż jakość!). Czekają, że wszystko się samo załatwi .

Albo piękno dziecięcej niewinności i kreatywność wychodząca poza utarte schematy i struktury.

 

Dokumentalny – opowieści z życia wzięte i nie ważne czy nudne czy ciekawe – są częścią doświadczenia, z którego wyciąga się wnioski.

 

Science fiction (fantastyka naukowa) – życie w innym świecie. Wyobrażenia o zmodyfikowanej przyszłości , fascynacja „obcymi”, zaawansowanymi technologiami i nierealnymi oczekiwaniami. Lepsze jest to coś, co będzie zamiast tego, co jest. Dawanie uwagi i fascynacja czymś, czego jeszcze nie ma.

Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Share on LinkedIn0