Czego uczy nas choroba?

Czy zastanawialiście się nad tym, że choroba, ból, cierpienie mogą być informacjami o tym, że najwyższy czas coś w życiu zmienić?


Gdybyśmy brali to pod uwagę – to co byśmy dzięki temu zyskali?


A może dolegliwości i choroby są tylko po to, by cierpieć?


Dzisiaj warto inaczej podchodzić do każdej dolegliwości i za każdym razem wyciągać nowe wnioski. Nauka się rozwija o fizykę kwantową – a medycyna nie bierze tego jeszcze pod uwagę. Czas rozejrzeć się i zweryfikować swoje podejście do choroby i cierpienia.
Warto tu wspomnieć o psychosomatyce- to dziedzina zajmująca się wpływem czynników psychologicznych na powstawanie zaburzeń i chorób somatycznych.
Ten termin został wprowadzony do medycyny w 1818 roku.
Określa on całościowe (holistyczne) traktowanie organizmu człowieka.
Jest szansa, że dzięki temu możemy dowiedzieć się, jaką informację poprzez chorobę ma dla nas nasze ciało.


Nie tylko Edward Bach o tym wspominał ale także Louise Hay w swojej książce pt.: „Możesz uzdrowić swoje życie”.
Opisała w niej wiele dolegliwości i chorób oraz wzorców i przekonań, ktore mogą je uruchamiać w ciele. Ona też podała wskazówki, jak sobie pomagać, jakie przekonania włączyć w życie, by od strony pscho-emocjonalnej pomóc sobie w szybszymi powrocie do zdrowia. Warto tym wspierać leczenie standardowe.


Wiele interesujących informacji wnosi też Biologia Totalna czy Medycyna Germańska. A już nie wspomnę, że kilka tysięcy lat Medycyny Chińskiej ma tu swoje należne miejsce.
Trzeba otwierać się na inne sposoby myślenia, by ciało było jak najdłużej sprawne i zdrowe. Trzeba łączyć dziedziny, budzić świadomość, by efekt był trwały.

A teraz coś z życia – czyli inaczej o schorzeniach tarczycy.

Jak często robicie coś „dla świetego spokoju”?

To pytanie chyba skierowane jest bardziej do kobiet.
Wiem, wiem…każdy coś takiego pewnie w życiu robił/robi/zrobi – jednak przychodzi moment, gdy ta tłumiona energia narasta i chce się wyzwolić.

Gdy nie jest przejawiana na zewnątrz – uderzy w końcu w nas.
Pewnie całe pokolenia kobiet tak czyniły i my też tak robimy, tylko musimy wiedzieć, że kosztem będzie nasze zdrowie ( bo w naszych czasach żyjemy o wiele dłużej).
Co chce powiedzieć?
Że, gdy latami trzymamy się wzorca i rezygnujemy z siebie w stylu: „dla świetego spokoju” – to szykują się nam kiedyś problemy z tarczycą!
Tak.
Według psychoimmunologii (psychosomatyki) stany emocjonalne i napływające myśli mają wpływ na (somę) – ciało.

Macie wśród waszych znajomych coraz więcej osób, którym np. zdiagnozowano Hashimoto i problemy z tarczycą?
Niedoczynność na zmianę z nadczynnością.
Warto się nad tym pochylić.

Jeśli latami towarzyszą Ci takie wzorce myślowe i uczucia jak: wrażenie upokorzenia, poczucie, że nigdy nie robisz tego, co chciałbyś zrobić. Albo ciagle czekasz na „swoją kolej”- to się zatrzymaj i przemyśl swoje życie na nowo i już zacznij wdrażać
nowy wzorzec mentalny, który może brzmieć tak: „Przechodzę nad starymi ograniczeniami i teraz pozwalam sobie na swobodne i twórcze wyrażanie siebie.”
Dasz radę?

Jeżeli przeżywasz co chwilę ogromne rozczarowania, że nie jest możliwe robienie tego, na co masz chęć i jesteś zawsze dla innych, a nigdy dla siebie – to musisz sporo zachowań zweryfikować i dać sobie prawo do nowych wzorców mentalnych.
Zrób miejsce dla siebie – i oddaj sobie prawo i moc decydowania. Niech harmonijnie powróci ona na właściwe jej miejsce. To ty podejmujesz swoje decyzje. To ty realizujesz siebie. Masz do tego prawo.

Sprawdźcie, jakimi myślami „karmicie” siebie najczęściej w tej kwestii i krok po kroku – zmieniajcie swoje wzorce na te „zdrowe” – w całym tego słowa znaczeniu 😇👍

To tylko takie przemyślenia związane z podejściem do życia i tym, jakie choroby się w nas przejawiają, a jakie nie. Nic nie zastąpi kontaktu z dobrym lekarzem specjalistą, ale my też możemy również siebie wesprzeć.

Poszukajcie sami o psychosomatycznych przyczynach chorób – a zrozumiecie może swoje dolegliwości. Może dzięki temu łatwiej wrócicie do pełni zdrowia.

Jedno mamy zdrowie i dopiero, gdy szwankuje – ciało – zatrzymuje nas, by dać mu należną uwagę.
Uczmy się zatem interpretować „znaki ciała” – bedziemy mieć lepsze połączenie z naszym Duchem.

Życzę nam wszystkim ZDROWEGO CIAŁA UMYSŁU I DUCHA